Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychologia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 listopada 2012

Śmierć

Śmierć i życie G. Klimt
Świadomość własnej śmierci przeraża nas.
Nie do zniesienia jest myśl, że nagle ktoś wyłączy nam prąd, świat się dla nas skończy.
Przerażający jest fakt , że nie mamy na to żadnego wpływu , wszystko co robimy i tak zmierza do unicestwienia.
Zostanie po nas garść prochu.
Pocieszamy się , że jeszcze pamięć o nas będzie trwać. Ale to też jest ulotne. Ci , którzy pamiętają też kiedyś umrą.
Chodzimy na cmentarze, bo pocieszamy się , że o nas też ktoś będzie pamiętał, że zadba o nasz nagrobek.
Kładziemy kwiaty , znicze, aby zapomnieć o przerażającej pustce , która jest pod płytą nagrobną.
 Na nasz ludzki sposób upiększamy  śmierć.
1 listopada przyjęliśmy, dość sympatyczną w końcu, konwencję oswajania śmierci.
Zapalimy znicz, pogadamy z dawno nie widzianą rodziną ' co tam u was słychać'.
Zagłuszymy upiorną myśl o nieuchronności naszego losu...


Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu,
jaki zadaje sobie pod słońcem? 



I przyjrzałem się wszystkim dziełom,
jakich dokonały moje ręce,

i trudowi, jaki sobie przy tym zadałem.



A oto: wszystko to marność i pogoń za wiatrem!


źródło: Biblia , Ks. Koheleta

niedziela, 9 września 2012

Koniec wakacji,koniec lata...

Skończyły się wakacje, czas luzu, zabawy wyjazdów. Mam nadzieję , że każdy doładował swój wewnętrzny akumulator. Energia zdobyta podczas słonecznych dni będzie nam potrzebna przez cały rok.
Powrót do pracy szkoły, do codziennej rutyny jest najczęściej trudny. Najgorsze jest kilka pierwszych dni. Musimy nasz organizm na nowo przyzwyczaić do rannego wstawania, wzmożonego wysiłku fizycznego i umysłowego.
Dobrze by było mieć własne sposoby na złagodzenie "powakacyjnego bólu".
Powinniśmy jak najwięcej korzystać z resztek lata. Wrzesień jest często pięknym miesiącem, łapmy więc każdy promień słońca.  Wychodźmy na spacery, jedźmy na wycieczkę rowerową do lasu. 
Przyroda o tej porze roku jest piękna; kolorowe drzewa, odlatujące kluczem ptaki...
Jeżeli ktoś nie przepada za wypoczynkiem na łonie natury, to nie musi się zmuszać.Ważne ,żeby znaleźć własny sposób na przedłużenie wakacyjnego klimatu.
Nie przeznaczajmy weekendu na jesienne porządki w szafie, szkolne zakupy, czy ( co najgorsze) - odreagowywanie całego  stresu tygodniowego przed TV. 



Wyjdźmy z domu, spotkajmy się z przyjaciółmi, zróbmy coś miłego dla siebie. 



Pielęgnujmy w sobie ciepło wakacyjnych wspomnień, niech grzeje nas przez całą zimę.




czwartek, 6 września 2012

Depresja jesienna

Depresja sezonowa to inaczej sezonowe zaburzenia afektywne.

Ciekawe skojarzenie - nazwa angielska  to seasonal affective disorder,
w skrócie SAD   - co po angielsku znaczy smutny.

Skąd bierze się depresja jesienna? Nie wszyscy przecież na nią zapadają. Dla jednych jesień to czas kolorowych liści, dojrzałych owoców, kasztanów itp.
...dla jednych czas kolorowy i radosny...dla innych szary i smutny...




Niestety, jak pokazują statystyki, dla ok. 10% ludzi jest to czas smutku,braku energii, poczucia beznadziei.

Dni stają się coraz krótsze, słońce nie świeci już tak długo i intensywnie jak latem.
A to właśnie światło reguluje nasz zegar biologiczny, steruje naszym rytmem aktywności i odpoczynku.

Jak odróżnić depresję jesienną od zwykłej chandry, której każdy nie raz w życiu doświadczył?
 Sama nazwa sugeruje,że zaburzenia depresyjne pojawiają się sezonowo - czyli jesienią i zimą. Trwają dłużej( do wiosny,lata) niż zwykły brak humoru.

Po czym poznać depresję ?   Ogarnia człowieka dominujące uczucie smutku, poczucie beznadziejności, brak energii, niechęć do podejmowania jakiejkolwiek aktywności.
Mamy problemy z koncentracją uwagi, podejmowaniem wysiłku  nie tylko fizycznego, ale i umysłowego.

Rano występują problemy ze wstawaniem , w ciągu dnia też towarzyszy nadmierna senność. Wzrasta apetyt, zwłaszcza na słodycze. jest to sposób ,nie do końca  nawet świadomego , radzenia sobie ze smutkiem. Zjedzenie czekolady podnosi poziom serotoniny w organizmie, co daje odczucie polepszenia nastroju. Pewnie dlatego zimą trochę tyjemy, bo poprawiamy sobie humor.

Najważniejsze pytanie, to jak leczyć depresję jesienną?!
Statystyki pokazują,że najlepsze efekty przynosi fototerapia. Powinna się odbywać pod kontrolą lekarza , dwa razy dziennie.
Stosuje się też farmakoterapię.
 Ja , jako psycholog , polecam psychoterapię. Jest sposobem łagodzenia objawów depresyjnych. Jednocześnie pomaga pogłębić samoświadomość, wgląd w swoje problemy. Uczy, jak w przyszłości radzić sobie w trudnych sytuacjach. Psychoterapia poprawi jakość naszego życia, daje   korzyści długofalowe.

Ważna jest też dieta. Należy jeść produkty zawierające magnez
( orzechy,soja,pieczywo pełnoziarniste) , wit.B- wątróbka, jaja,warzywa.
Dobrze zrobią nam też herbatki ziołowe z melisy,mięty,dziurawca.

Niektórym pomaga też ubieranie się w jaskrawe kolory np. czerwony,zielony.
Ciemne barwy działają na naszą podświadomość , pogarszają nam nastrój.

Świetnie pomaga aktywność fizyczna, spacery, wycieczki rowerowe.
Ważne jest ,żeby przebywać dużo na powietrzu, łapać każde promienie słońca.

Mimo niechęci i smutku, zmień swoje nastawienie do świata.
Naucz się myśleć pozytywnie.Ułóż sobie dobrą afirmację i często ją powtarzaj.
Uśmiechaj się jak najwięcej .Sam ruch mięśni twarzy układający się do uśmiechu może już zmienić nastrój. Nawet "sztuczny" uśmiech powoduje wydzielanie  endorfiny czyli tzw. hormonu szczęścia.

Niech jesień nie kojarzy nam się ze smutkiem. Wykorzystajmy ten naturalny czas w przyrodzie na wewnętrzne wyciszenie, refleksję, kontemplowanie życia.

"Mury,które wokół siebie wznosimy zatrzymują napływ smutku, ale tak samo zatrzymują napływ radości." Otwórz się więc na świat , na różne przeżycia i doznania . Żeby doświadczać radości, trzeba dopuścić też do siebie smutek...



                                                  ...otwórz się na świat...