Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 listopada 2013

Papusza

PATRZĘ TU, PATRZĘ TAM 
Bronisława Wajs, czyli Papusza  fot. Czesław Łuniewicz

(dikchaw daj, dikchaw doj)


Patrzę tu, patrzę tam –
wszystko się chwieje! Śmieje się świat!
Gwiazd zatrzęsienie nocą!
Gadają, mrugają, migocą.

Gwiazdy! Kto je rozumie,
ten nocą nie chce zasnąć,
na Mleczną Drogę spogląda jasną,
wie, że to droga szczęśliwa
że w dobre strony przyzywa.

Patrzę tu, patrzę tam –
jak się księżyc myje w ciepłych wodach,
niby w strumieniu pod lasem
Cyganeczka młoda.

Cóż to się dzieje
Wszystko się chwieje.
To świat się śmieje.

1951      przekład: Jerzy Ficowski

czwartek, 21 listopada 2013

myśli czarne jak gawrony...

Drzewo przed moim oknem codziennie wieczorem pokrywa się stadem gawronów.
Czarna zapowiedź nocy. Gdy zaczyna świtać, zrywają się całym stadem i odlatują do pobliskiego lasu. Lecą tak blisko mojego okna, że boję się, czy zahaczą skrzydłami. Wracają ok. 16.00 na nocleg, a rano to samo. Ten rytuał powtarza się codziennie od listopada do marca, a ja czuję, jak wraz z ich ponurym krakaniem zakradają się czarne, jesienne myśli...



W zwiędłym lesie jest ptaków wołanie,
wołanie bez powodu w zwiędłym lesie.
Lecz to okrągłe ptaków wołanie
spoczywa w chwili, co mu dała trwanie
wielkie jak niebo na zwiędłym lesie.
Posłusznie wszystko układa się w krzyk:
Krajobraz jakby leżał w jego dłoni, 
gwałtowny jakby przylegał do niej, 
a chwila, która chce z siebie wyjść, 
jest blada, niema, jakby znała ciszę
rzeczy, od których musi umrzeć każdy, 
kto z tego krzyku wyszedł.


R.M. Rilke Niepokój
Zdzisław Beksiński




                                                                                     

poniedziałek, 11 listopada 2013

"Bal" Wisława Szymborska


Dopóki nie wiadomo jeszcze nic pewnego,

Yuko Rabbit
bo brak sygnałów, które by dobiegły,

dopóki Ziemia wciąż jeszcze nie taka
jak do tej pory bliższe i dalsze planety,

dopóki ani widu ani słychu
o innych trawach zaszczycanych wiatrem,
o innych drzewach ukoronowanych,
innych zwierzętach udowodnionych jak nasze,

dopóki nie ma echa, oprócz tubylczego,
które by potrafiło mówić sylabami,
dopóki żadnych nowin
o lepszych albo gorszych gdzieś mozartach,
platonach czy edisonach,

dopóki nasze zbrodnie
rywalizować mogą tylko między sobą,

dopóki nasza dobroć
na razie do niczyjej jeszcze nie podobna
i wyjątkowa nawet w niedoskonałości,

dopóki nasze głowy pełne złudzeń
uchodzą za jedyne głowy pełne złudzeń,

dopóki tylko z naszych jak dotąd podniebień
wzbijają się wniebogłosy-

czujmy się gośćmi w tutejszej remizie
osobliwymi i wyróżnionymi,
tańczmy do taktu miejscowej kapeli
i niech się nam wydaje,
że to bal nad bale.

Nie wiem jak komu-
mnie to zupełnie wystarcza
do szczęścia i do nieszczęścia:

niepozorny zaścianek,
gdzie gwiazdy mówią dobranoc
i mrugają w jego stronę
nieznacząco. 

Wojtek Bellon P.S. jesiennej miłości




I oto nadeszła pora
Czernienia traw zżętych
Pozostał za nami
Kosmos jesienny
Przyszło nam u drogowskazu
Z napisem „donikąd” stanąć
A w nas słowa jak ptaki zmoknięte
A w nas myśli strachliwe jak zając
I oto czas nadchodzi
Wyjaśnień niezbędnych
Stoimy obok, chociaż
Na wyciągnięcie ręki
Żeby choć chwila niewielka
By spokój znowu znaleźć
Lecz w nas słowa jak ptaki zmoknięte
Lecz w nas myśli strachliwe jak zając
I oto, popatrzmy tylko
Stoimy na rozdrożu
Z którego każde odejść
Osobną drogą może
I każde z nas obce pośród
Stron świata wybierając
Bo w nas słowa jak ptaki zmoknięte
Bo w nas myśli strachliwe jak zając
   A tyle drogi przed nami
   Tyle światów przed nami
   A tyle pieśni
   Jeszcze tyle pieśni przed nami

środa, 12 czerwca 2013

Znowu

Znowu przyszła do mnie samotność
choć myślałem, że przycichła w niebie
Mówię do niej:
-Co chcesz jeszcze, idiotko?
A ona:
- Kocham ciebie

ks. J. Twardowski

wtorek, 12 marca 2013

William Stanley Merwin


Fundacja im. Zbigniewa Herberta po raz pierwszy przyznała nagrodę za wybitne osiągnięcia artystyczne i intelektualne. Międzynarodowe jury ogłosiło 11 marca wyniki konkursu. Laureatem został amerykański poeta William Stanley Merwin.



Na rocznicę mojej śmierci

Co roku nie wiedząc o tym mijam ten dzień
Kiedy pożegnają mnie ostatnie ognie
I cisza odprawi
Niestrudzonego wędrowca(...).
Wtedy nie będę już czuł się
W życiu jak w cudzym ubraniu,
Zdziwiony ziemią
I miłością jednej kobiety
I bezwstydem ludzi,
Tak jak dziś,pisząc po trzech dniach deszczu
Słysząc jak śpiewa strzyżyk i ustaje ulewa,
Zmierzając nie wiem ku czemu.

tłum. Czesław Miłosz

niedziela, 24 lutego 2013

Miejcie nadzieję . . .

Vladimir Kush

Adam Asnyk
 

Miejcie nadzieję!... Nie tę lichą , marną
Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
Lecz tę niezłomną , która tkwi jak ziarno
Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.

Miejcie odwagę!...Nie te jednodniową,
Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
Lecz tę co wiecznie z podniesioną głową 
Nie da się zepchnąć z swego stanowiska.

Miejcie odwagę ...nie tę tchnącą szałem , 
Która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę ,co sama niezdobytym wałem
Przeciwne losy stałością zwycięża.

Przestańmy własną pieścić się boleścią,
Przestańmy ciągłym lamentem się poić:
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
Mężom przystało w milczeniu się zbroić...

Lecz nie przestajmy czcić świętości swoje
I przechowywać ideałów czystość;
Do nas należy dać im moc i zbroję
By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość.


piątek, 22 lutego 2013

...czekamy na wiosnę ,

Anna Achmatowa
czyli próby odstraszenia zimy...

I takie dni bywają przedwiosene:
Łąka pod śniegiem ubitym oddycha
I szumią drzewa suche, lecz promienne,
I ciepły prężny wiatr powiewa z cicha.
Dziwi cię w ciele twym lekkość i siła,
Swych progów nie poznajesz ze zdumieniem
I piosnkę, która już ci się sprzykrzyła,
Jak nową śpiewasz z radosnym wzruszeniem.


                                Anna Achmatowa

 

środa, 20 lutego 2013

Dlaczego pada śnieg ?

 Kilka cieplejszych dni wystarczyło , by rozbudzić nadzieję na wiosnę.
Niestety , od wczoraj znów sypie śnieg.

Jerzy Harasymowicz wytłumaczył mi 
"Dlaczego pada śnieg?"

Raz w niebie dwaj święci przy grze w domino
powiedzieli sobie: ach, ty taki synu.
Co gdy usłyszał Archanioł Michał,
to zaraz wsiadł na bicykl,
kłuł go ostrogą, ciężko wzdychał.
I przyjechał Michał, i tych świętych zabrał do mieszka,
choć się za nimi wstawiała
ich siostra Agnieszka.

No i tak, święci bez pasków, bez sznurówek,
w błękitnych kalesonach, wśród więziennych dachówek,
święci się nudzą, s
i
edzą we dwóch
i wyrywają sobie święci
z brody siwy puch jak najęci.

niedziela, 10 lutego 2013

Boże, pełen w niebie chwały - refleksja niedzielna


Boże, pełen w niebie chwały,
A na krzyżu - pomarniały -
Gdzieś się skrywał i gdzieś bywał,
Żem Cię nigdy nie widywał?

Wiem, że w moich klęsk czeluści
Moc mnie Twoja nie opuści!
Czyli razem trwamy dzielnie,
Czy też każdy z nas oddzielnie.

Mów, co czynisz w tej godzinie,
Kiedy dusza moja ginie?
Czy łzę ronisz potajemną,
Czy też giniesz razem ze mną?

Bolesław Leśmian 

niedziela, 2 września 2012

Poezja na niedzielę

Życzę Wam miłej niedzieli.


Sens

- Kiedy umrę, zobaczę podszewkę świata.
Drugą stronę, za ptakiem, górą i zachodem słońca.
Wzywające odczytania prawdziwe znaczenie.
Co nie zgadzało się, będzie się zgadzało.
Co było niepojęte, będzie pojęte.

- A jeżeli nie ma podszewki świata?
Jeżeli drozd na gałęzi nie jest wcale znakiem
Tylko drozdem na gałęzi, jeżeli dzień i noc
Następują po sobie nie dbając o sens
I nie ma nic na ziemi, prócz tej ziemi?

Gdyby tak było, to jednak zostanie
Słowo raz obudzone przez nietrwałe usta,
Które biegnie i biegnie, poseł niestrudzony,
Na międzygwiezdne pola, w kołowrót galaktyk
I protestuje, woła, krzyczy.

Czesław Miłosz