W Tatrach szukam szlaków niezbyt trudnych, bo nie chcę z dzieckiem pchać się na łańcuchy, czy klamry. Z drugiej strony łatwe szlaki są zatłoczone, czego nie lubię.
Dolina Pięciu Stawów wydała mi się pomysłem dobrym, bo nie ma trudności, tłum zostawia się na asfalcie, przy Wodogrzmotach Mickiewicza.
Na rozwidleniu pod Niżną Kopą skręciliśmy na czarny szlak i z lekką zadyszką (dość stromo), dotarliśmy do schroniska.
Przyznaję ze smutkiem, że słynna szarlotka parę lat temu bardziej mi smakowała. Teraz jest to masówka, bo ludzi w Pięciu Stawach ogrom.
Większość głównie trzyma się okolic schroniska, więc wystarczy iść nad Stawy, by doświadczyć względnej samotności.
Były plany pójścia dalej, przez Świstówkę do Morskiego Oka, ale córcia zbuntowała się. Pogoda też nas trochę straszyła - przewalały się chmury, nawet pokropił deszcz.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 13 sierpnia 2013
niedziela, 11 sierpnia 2013
Przez Kopę Kondracką na Kasprowy Wierch
To była najciekawsza wycieczka, jaką udało się nam w tym roku zrobić.
Pogoda była idealna, w wyśmienitych nastrojach ruszyliśmy z Kuźnic, by zdobywać szczyty.
Na początku szlak jest zatłoczony, bo tłumy ludzi idą do schroniska na Kalatówkach. Po rozwidleniu szlaków na Halę Kondratową robi się już przyjemniej.
W schronisku na hali zrobiliśmy krótki odpoczynek, bo przecież przed nami jeszcze daleka droga.
Teraz zaczyna się już bardziej stromo - niebieskim szlakiem wdrapujemy się na Kondracką Przełęcz.Widoki piękne, na skałach wypatrzyliśmy kozicę.
Kopa Kondracka, jeden ze szczytów Czerwonych Wierchów(2005 m.n.p.m.).
Szlak nie jest trudny, nie ma kolejek jak na Giewont, a przyjemność ogromna, gdy "legendarny" Giewont zostaje w dole.
Nagła zmiana pogody(wysokość robi swoje) - wiatr, chmury i piękny widok na stronę słowacką.
Pod szczytem stał ankieter TPN. Trafiło na mojego męża, który musiał odpowiedzieć na filozoficzne pytanie: "Co pana motywuje do chodzenia po górach?". Hm... od lat zadaję sobie to pytanie... .
Z Kopy, przez Goryczkowe Czuby pomknęliśmy w stronę Kasprowego Wierchu.
Szlak niby łatwy, ale trzeba uważać, bo miejscami jest wąsko.
Każde zmęczenie warte jest widoków roztaczających się na słowacką Dolinę Cichej Wody.
Z Kasprowego zjechaliśmy kolejką, niby banalnie, ale córka popiskiwała z emocji:)
O zmęczeniu zapomina się bardzo szybko, a cudne wspomnienia muszą starczyć na cały rok.
Pogoda była idealna, w wyśmienitych nastrojach ruszyliśmy z Kuźnic, by zdobywać szczyty.
Na początku szlak jest zatłoczony, bo tłumy ludzi idą do schroniska na Kalatówkach. Po rozwidleniu szlaków na Halę Kondratową robi się już przyjemniej.
W schronisku na hali zrobiliśmy krótki odpoczynek, bo przecież przed nami jeszcze daleka droga.
Teraz zaczyna się już bardziej stromo - niebieskim szlakiem wdrapujemy się na Kondracką Przełęcz.Widoki piękne, na skałach wypatrzyliśmy kozicę.
Kopa Kondracka, jeden ze szczytów Czerwonych Wierchów(2005 m.n.p.m.).
Szlak nie jest trudny, nie ma kolejek jak na Giewont, a przyjemność ogromna, gdy "legendarny" Giewont zostaje w dole.
Nagła zmiana pogody(wysokość robi swoje) - wiatr, chmury i piękny widok na stronę słowacką.
Pod szczytem stał ankieter TPN. Trafiło na mojego męża, który musiał odpowiedzieć na filozoficzne pytanie: "Co pana motywuje do chodzenia po górach?". Hm... od lat zadaję sobie to pytanie... .
| Widok z Kopy Kondrackiej na Giewont |
| Krzyż Giewontu oglądany z Przełęczy |
| W dali widać Kasprowy - tam musimy dojść. |
| Kozice wychodziły dosłownie na szlak, ale tylko takie zdjęcie udało mi się zrobić. |
Z Kopy, przez Goryczkowe Czuby pomknęliśmy w stronę Kasprowego Wierchu.
Szlak niby łatwy, ale trzeba uważać, bo miejscami jest wąsko.
Każde zmęczenie warte jest widoków roztaczających się na słowacką Dolinę Cichej Wody.
Z Kasprowego zjechaliśmy kolejką, niby banalnie, ale córka popiskiwała z emocji:)
O zmęczeniu zapomina się bardzo szybko, a cudne wspomnienia muszą starczyć na cały rok.
środa, 17 lipca 2013
Wycieczka na Kopieniec
Kopieniec traktujemy zawsze jako lekką rozgrzewkę przed dłuższymi wyprawami. Weszliśmy na zielony szlak w Cyrhli. Trasa nie jest długa ani trudna. Widok na polanę pod Kopieńcem nieustannie mnie zachwyca. Piękna łąka, szałasy, wszędzie rosną dziewięćsiły. Jeszcze kilka lat temu w szałasach były robione sery. W tym roku nie widziałam nikogo.
| widok z Kopieńca |
Schodziliśmy przez Polanę Olczyska do Jaszczurówki. Mijaliśmy takie oto piękne miejsca :
wtorek, 16 lipca 2013
Nareszcie wakacje!
W tym roku znów wyjechaliśmy w Tatry. Tym razem zakwaterowaliśmy się z dala od turystycznego zgiełku - w Leśnicy, w pobliżu Szaflar. Nasz dom leży na wzniesieniu, mamy więc bajeczne widoki. Piękne łąki, owce, mnóstwo bocianów. Nie ma straganów z pamiątkami, gofrów, karczm, itp... .
Niestety już na wstępie zepsuł się mój laptop.Całe szczęście, że jest na gwarancji, ale i tak chce mi się płakać! Niestety, wszystkie notki będę pisać z opóźnieniem, bo reszta rodziny nie kwapi się pożyczać mi swój sprzęt.
Niestety już na wstępie zepsuł się mój laptop.Całe szczęście, że jest na gwarancji, ale i tak chce mi się płakać! Niestety, wszystkie notki będę pisać z opóźnieniem, bo reszta rodziny nie kwapi się pożyczać mi swój sprzęt.
![]() |
| Widoki z balkonu |
![]() |
| W altance popijamy sobie , co kto lubi, a od jutra - W GÓRY! Domek po prawo to szałas przeznaczony do urządzania większych imprez. |
środa, 25 lipca 2012
Dolina Chochołowska
Dolina Chochołowska- wybraliśmy się na wycieczkę trochę lżejszą ,żeby odpocząć po poprzednim dniu. Dodatkowo ,dla ułatwienia sobie życia , połowę doliny przejechaliśmy kolejką. Dla tych ,którzy nie lubią chodzić to jest atrakcja. Ale nie można podziwiać widoków i poczuć klimatu.
| kulturowy wypas owiec |
Część doliny można przejechać na wypożyczonym rowerze- to już większa atrakcja, ale i większy koszt, zwłaszcza dla 3 - osobowej rodziny.
| szałasy na polanie |
| Widok na Kominiarski Wierch |
| Kapliczka św. Jana Chrzciciela |
ścieżka między schroniskiem a kapliczką
![]() |
| a to już schronisko...Trochę jak hotel. Nogi bolą ,więc jesteśmy zadowoleni ,że już dotarliśmy. |
![]() |
| widok na kapliczkę z drogi |
...tak wygląda słynna kolejka...przerobiony traktor...
baca chętnie pozował do zdjęć
sobota, 21 lipca 2012
Wycieczka na Nosal i Czarny Staw Gąsienicowy
| Kościelec w chmurach |
| słodkie, prawda... |
Czarny Staw Gąsienicowy
Widok z Nosala na Upłaz
Dziś wybraliśmy się na wycieczkę nad Czarny Staw Gąsienicowy.Samochód zaparkowaliśmy w Kuźnicach. Stamtąd zielonym szlakiem ruszyliśmy na Nosal. Podejście jest dość strome. Można się zasapać.Ale warto , bo szczyt niewysoki, a widoki piekne! Trochę przeszkadzają tłumy turystów. Później upłazem , w stronę schroniska " Murowaniec". Piękne widoki . Cudowna pogoda. W takich chwilach chce mi się żyć. W uszach słuchawki- Nocna Zmiana Bluesa.![]() |
| Dodaj napis |
Nosal
Po przejściu ponad dwugodzinnego szlaku, mielonka z puszki smakuje niebiańsko.W Murowańcu robimy sobie popas.Większość turystów kończy wędrówkę przy schronisku. Do Czarnego Stawu jest tylko pół godziny, ale mało kto już tam dociera. Jest pięknie. Chmury opadają poniżej szczytów. Kościelec jest cały czas w chmurach. Robimy mnóstwo zdjęć, żeby uwiecznić piękno tej chwili. Choć wiadomo, że i tak one tego nie oddadzą. trzeba tu po prostu być. ![]() |
| Widok na Dolinę Jaworzynkę Zejście było dość strome. |
Wracamy do Małego Cichego zmęczeni , ale jednocześnie zadowoleni, nasyceni widokiem gór.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







