Uff, skończył się rok, który przyniósł mi i mojej rodzinie dużo trudnych chwil. Podsumuję krótko- cieszę się, że przeżyłam. Nigdy nie myślałam, że kiedyś tak podsumuję jakiś kawałek mojego życia.
poniedziałek, 11 stycznia 2021
pożegnanie starego roku
Uff, skończył się rok, który przyniósł mi i mojej rodzinie dużo trudnych chwil. Podsumuję krótko- cieszę się, że przeżyłam. Nigdy nie myślałam, że kiedyś tak podsumuję jakiś kawałek mojego życia.
piątek, 25 września 2020
Saturnin
Ta książka wywołała u mnie przygnębienie, obudziła różne czarne myśli które zepchnęłam w kąt mojego umysłu. Wyraźnie czułam tragizm ludzkiego życia, los człowieka wplatany w sieć układów politycznych, społecznych.Tak jakby człowiek sam o niczym nie decydował, tylko był pchany przez nieznane (i wrogie) siły. Nie lubię zaglądać w takie mroczne zakamarki mojej głowy.
Zabieram się do lektury nowej książki Szczepana Twardocha "Pokora". Pierwsze opinie widziałam pozytywne, więc zapowiada się obiecująco😍
A wrzesień w tym roku jest piękny, słoneczny, dużo czasu spędzam na wycieczkach rowerowych, głównie szlakiem miejskich parków.


piątek, 11 września 2020
Dublerka
To książka napisana do spółki przez 4 osoby. Czy to zagrało? Chyba nie do końca. Ja czułam jakiś brak spójności. W ogóle to dziwna książka. Postaci bohaterek dziwnie skonstruowane, miałam ciągle wrażenie braku konsekwencji w kreśleniu ich osobowości, zachowań, sposobu przeżywania. Ale pomimo ciągłego wrażenia chaosu, książka mnie wciągnęła. Brnęłam przez świat niedojrzałych, psychopatycznych bohaterek/ów. Książka dla mnie o tyle interesująca, że z racji mojej pracy temat gnębienia w szkole jest dość ważny i bardzo aktualny. Życie oczywiście to nie powieść, ale lektura "Dublerki" sprowokała mnie do spojrzenia z innej perspektywy na temat przemocy wśród młodzieży. Warto odejść od nastawienia jakie trochę niestety panuje w szkole, czyli wykryć i ukarać sprawcę lub... udawać że nic się nie dzieje. Złapanie dystansu może pomoc w spojrzeniu na problem z innej strony, zarówno jeśli chodzi o sprawcę przemocy jak i osobę, której przemoc dotyczy.
niedziela, 6 września 2020
Olga Tokarczuk we Wrocławskim Domu Literatury
Rozmowa prowadzona przez dyrektora Wrocławskiego Domu Literatury - Irka Grina.
To wspaniałe doświadczenie, być choć przez chwilę w obrębie słów, myśli, emocji pani Olgi. Wsłuchiwanie się w jej słowa jest dla mnie bardzo inspirującym doświadczeniem. Mam poczucie, że Ona porządkuje moje niewypowiedziane myśli i uczucia. Bo ja nie umiem ich tak trafnie wyrażać😕.
Dużo refleksji na temat człowieczeństwa, kondycji naszego świata, sensu bycia człowiekiem. Wszystko to w odniesieniu do koronawirusa, jako "czegoś" co okazało się silniejsze od człowieka XXI w. Pytania i próby odpowiedzi - jak zmieniła nas pandemia?
Szczerze polecam, do obejrzenia na profilu Wrocławskiego Domu Literatury.
A to screen z mojego komputera, mam nadzieję, że nie łamię RODO i praw autorskich.
bukbuk czyli moja prywatna reklama
Tutaj wrzuciłam odcinek z panią Mają Wolny. Nie znałam tej pisarki, a słuchanie jej było dla mnie bardzo inspirujące. Ciekawa jest również rozmowa z tłumaczką twórczości Sandora Maraiego. Z wielką pasją opowiadała o tym węgierskim pisarzu, jego książkach i życiu. Nie sposób wymienić wszystkie odcinki, wiele jest świetnych, rozbudzających chęć sięgnięcia po polecane książki.
Dzięki temu, że mam abonament na Legimi (to nie jest reklama), to mogłam szybko pobierać na swoją wirtualną półkę prawie każdą książkę, którą polecali goście programów. Tak więc po obejrzeniu kilkunastu odcinków moja "półka" ugina się pod ciężarem nowych pozycji. Część to książki, których nie znałam, o niektórych słyszałam, ale jakoś tak schodziło, że ich nie przeczytałam. No cóż...teraz potrzeba mi tylko wydłużenia doby do 48 lub nawet 72 godzin, żebym miała czas na wszystkie zaplanowane lektury😂. Pozdrawiam wszystkich książkoholików...
sobota, 5 września 2020
"Washington Black" Esi Edugyan
Ciekawe zestawienie problemu niewolnictwa i rasizmu z wątkiem przygodowym. Momentami wydawała mi się mało realna, trochę bajkowa. To historia o tym, że można żyć zgodnie z tym co nam duszy gra. Ważne, by znaleźć się w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu. Nie oglądać się na to co mówią inni. Trzeba umieć odpowiednio wykorzystać sytuację, podaną przez kogoś rękę i wtedy możemy odmienić nasze życie. Przeczytałam bardzo szybko, pozostało miłe wspomnienie. Nie jest to książka, która poruszyła mnie, chociaż na początku myślałam, że tak będzie. Zaczyna się od ciężkiego kalibru (niewolnictwo), ale potem przechodzi w powieść przygodowo-awanturniczą.Czytałam ją jakiś miesiąc temu, kiedy jeszcze był czas lata, wakacji. Teraz za oknem ponuro, trudno uwierzyć jak nagle szybko przychodzi zmrok. Powrót do pracy jest dla mnie dość bolesny, bo przez kilka miesięcy pracowałam zdalnie. Nie oznacza to, że leniuchowałam. Na pewno nie marnowałam czasu na dojazdy do dwóch miejsc pracy, miło było wreszcie poznać swój dom w godzinach dziennych (a nie tylko wieczornych, jak było to w moim przypadku). Ech..., szkoda lata😟
środa, 26 sierpnia 2020
Jelenia Góra
![]() |
| Wnętrze bazyliki |
![]() |
| Brama Wojanowska |
Wakacje z psem to trudna sprawa, zwłaszcza gdy mały piesek szybko się
męczy i odmawia współpracy podczas chodzenia. Niestety, nie można też w
wiele miejsc zajrzeć. Musimy dzielić się w rodzinie-kto wchodzi, kto
zostaje z psem. Jest to uciążliwe😕
niedziela, 23 sierpnia 2020
"Słodki koniec dnia" Jacka Borcucha
![]() |
| źródło: filmweb.pl |
sobota, 22 sierpnia 2020
Świątynia Wang czyli wakacje raz jeszcze
Wycieczka do świątyni Wang wydaje się łatwa; gdy już uda się znaleźć wolne miejsce na parkingu w Karpaczu, to kilka minut spacerkiem i jest się na miejscu. My niestety, dotarliśmy z przygodami, bo szliśmy drogą przez las, gdzie córkę użądlił jakiś leśny owad. Ból, opuchlizna, ale była dzielna i po otarciu łez postanowiła, że nie zepsuje sobie wycieczki (chociaż widać było, że cierpi).
Nie wchodziliśmy do wnętrza świątyni, z obawy przed koronawirusem, a zwiedzających było sporo.
Ciekawy, zabytkowy cmentarz i tu zaskoczenie- nie wiedziałam, że tam jest pochowany Tadeusz Różewicz.
piątek, 21 sierpnia 2020
Sarah Moss "Mur duchów"
środa, 19 sierpnia 2020
Stefan Darda czyli powieść grozy
Czarny Wygon to seria opowiadająca o zaginionej w czasie wsi Starzyna. Mieszkańcy zostali ukarani za grzech, którego dopuścili się w 1952 roku. Czas w Starzynie płynie inaczej, ludzie nie starzeją się co, niestety, nie daje im szczęścia. Bajkowo brzmiąca nazwa "Słoneczna Dolina" jest w rzeczywistości koszmarem dla mieszkańców. Autor szukał inspiracji w opowieściach krążących na Roztoczu i w ciekawy sposób wykorzystał motywy podań i wierzeń ludowych.
Powieść moim zdaniem napisana ciekawszym językiem niż "Dom na wyrębach", dużo opisów, więc czyta się wolniej, ale za to jest bardziej wartościowa pod
względem literackim. Przeczytałam wszystkie części "na raz", może dlatego miałam uczucie (podobnie jak mieszkańcy Słonecznej Doliny), że czas stoi w miejscu, a ja przewracam kartki książki i nie mogę dojść do końca. Spotęgowało to uczucie osaczenia przez zjawiska paranormalne, mieszało mi się, kto jest "normalny", kto przechodził granicę "Słonecznej doliny" i co tam robił. Teraz czas na odpoczynek od prozy Dardy, choć na pewno do niej wrócę, bo kolejna pozycja czeka na półce Legimi.
wtorek, 11 sierpnia 2020
Karkonosze
spacerować z psem. Gospodyni jest miłośniczką starych kredensów, wypełnionych piękną porcelaną, cały dom i weranda urządzone są klimatycznie, dobrze się tu czujemy.
środa, 5 sierpnia 2020
Stefan Darda i wykreowany przez niego świat
środa, 29 lipca 2020
letni czas
Pracuję w dwóch placówkach, w każdej mam inny wymiar urlopu i nie mogę zgrać terminów tak, aby się dokładnie pokrywały, chociaż udaje się kilka dni na "zakładkę". Zakładka będzie dopiero w sierpniu 😀. Ale już teraz czuję wakacyjny luz, bo chociaż w jednym z miejsc mam dłuuugi urlop zaległy z 2019 r. poniedziałek, 27 lipca 2020
binge watching
![]() |
| źródło: pixabay.com |
sobota, 20 czerwca 2020
Epidemia...
Przeczytałam już kilka książek, na razie o tematyce lekkiej😊 czyli kryminały. Zaczęłam czytać „Homo Deus” ale po kilku stronach, gdzie autor próbuje przekonać czytelnika, że zagrożenia wojny, głody i zarazy już ludzkość ma za sobą -zniechęciłam się. Patrząc na to co dzieje się obecnie - książka staje się mało wiarygodna a nawet wieje grozą.
Wybrałam więc literaturę, która nie wymaga za dużo myślenia a czyta się przyjemnie😊

Bochus ujął mnie odniesieniem do Pana Samochodzika, do którego zamiłowanie w moim pokoleniu jest ciągle żywe.
A na ukojenie nerwów:
poniedziałek, 19 sierpnia 2019
Stary Wapiennik Łaskawy Kamień
Przewodnik oprowadza po ogrodzie japońskim, gdzie największe wrażenie na mnie zrobił gong medytacyjny.
Ciekawa jest stara pracownia prof. Rybczyńskiego, która sprawia wrażenie rupieciarni, ale właśnie takie klimaty lubię. Tam przewodnik opowiada o technikach graficznych - temat potraktowany niestety mało wyczerpująco. Ogólnie miejsce sprawia wrażenie lekko odjechanego, jakbyśmy przenieśli się do nieco odmiennej rzeczywistości. Wrażenie to potęguje stara architektura, ale też osobowość przewodnika.

...i można wejść z psem😊
niedziela, 18 sierpnia 2019
Kościół w Janowej Górze
Kościół i sceneria dookoła, czyli zarośla, chaszcze i ciemny las, robią wrażenie.
Jednoznacznie nasuwają się skojarzenia z horroru. Z informacji od gospodyni wynika, że kościół uległ ruinie, bo wysiedlono wieś w związku z poszukiwaniami złóż uranu w tej okolicy. Dookoła cmentarz, groby niemieckich przedwojennych mieszkańców.
piątek, 16 sierpnia 2019
Twierdza Kłodzko
Historia Kłodzka sięga X w. jako castellum Kladsko. Nazwa ta wywodzi się od surowca drzewnego do budowy obiektów architektonicznych czyli drewnianych kłód. Przez ten rejon przechodził szlak bursztynowy. Ciekawostką jest, że w X w. gród należał do państwa libickiego, władał nim Sławnik, ojciec św. Wojciecha. Do rozwoju miasta przyczynili się Czesi i Niemcy. Kłodzko doświadczyło wojen husyckich, silnie zaznaczona była reformacja. W XVII w. miasto zostało zdobyte przez Austrię. Zaczęto rozbudowę twierdzy, wzmocniono fortyfikację. W czasie II wojny światowej Kłodzko było miejscem przetrzymywania jeńców wojennych i politycznych, dezerterów armii niemieckiej, miejscem kaźni. Obecnie miasto urokliwe, starówka bardzo klimatyczna, stare uliczki, kamienice dość zadbane.





































